Przedostająca się...z kamienia, z zimnych płomieni, z ciszy bezcisznej, z ciemnego lasu na drugą stronę życia...jeszcze trochę zostało...ale nie tyle, żeby Jej sukienka na nowo zajęła się lodem żalu, żeby na nowo Ona utkwiła w bezruchu nasłuchiwania...
Oczywiście inne oko może tu zobaczyć Lewiatana jakichś pragnień, przed którym Ona dzielnie się broni (a może broni się tylko trochę)
Oczywiście inne oko może tu zobaczyć Lewiatana jakichś pragnień, przed którym Ona dzielnie się broni (a może broni się tylko trochę)